Ile zarabia się po zarządzaniu projektami?

kwi 27, 2026

Ogłoszenia kuszą liczbami. 12–18 tysięcy na rękę. Czasem więcej. Czasem dużo więcej – jeśli ktoś pisze “senior” i ma czelność dodać certyfikat PMP.

Tylko że pytanie jest źle postawione.

BoProject Manager w startupie, który goni własny ogon między Trello a Slackiem, zarabia inaczej niż PMO Director w korporacji, który zarządza portfoliem projektów wartym kilkadziesiąt milionów. I inaczej niż Scrum Master w Software House, który de facto pilnuje, żeby sprint review się odbył i backlog nie był wysypiskiem życzeń.

Dane z 2024? Junior PM w IT – około 8–10 tysięcy brutto. Mid – 12–16 tysięcy. Senior – 18–25 tysięcy, czasem więcej. A Program Managerowie w dużych firmach tech? Powyżej 30 tysięcy brutto plus premie uzależnione od… no właśnie, od czego? Od tego, czy projekt się nie sypie, czy klient jest zadowolony, czy zespół nie uciekł do konkurencji.

Ale te liczby to abstrakcja.

Bo zarobki zależą od kontekstu – branża (fintech płaci inaczej niż e‑commerce), lokalizacja (Warszawa kontra reszta kraju to przepaść), model zatrudnienia (B2B kontra UoP to różnica kilku tysięcy na rękę). I od tego, czy ktoś faktycznie zarządza projektami, czy tylko udaje, że zarządza, podczas gdy developerzy robią swoje, a on aktualizuje Jirę.

Certyfikaty? PMP, Prince2, SAFe – dodają może 10–15% do widełek. Ale tylko jeśli ktoś umie je wykorzystać, a nie tylko powiesić na LinkedIn jak medal.

Co ciekawe – im wyżej w hierarchii, tym mniej konkretnego zarządzania projektami, a więcej polityki, budżetów i prezentacji dla zarządu. I paradoksalnie właśnie tam są najwyższe stawki.

Więc ile się zarabia?

Tyle, ile udało się wynegocjować. Tyle, ile firma jest w stanie zapłacić. Tyle, ile wynika z tego, czy ktoś faktycznie dostarcza wartość – czy tylko organizuje spotkania i produkuje dokumenty, które nikt nie czyta.

Może warto zadać inne pytanie: ile chcesz zarabiać – i co jesteś w stanie za to zrobić?

Zdjęcie: Artem Podrez / Pexels