Wpisy

Czego dowiedziałam się o metodzie Lean Startup?

W tej bajce nie ma królewny uwięzionej w wysokiej wieży, czy innych krasnoludków, ale i tak nie brakuje wielkich marzeń, spektakularnych sukcesów i splendoru. Oto wielcy odważni, na przekór przeciwnością losu, dumni i pewni siebie biorą sprawy w swoje spracowane ręce. Owocem ich wysiłku jest Startup przez duże S. Sukces był na wyciągnięcie ręki i szybko udało się go złapać. Produkt dopięty na przedostatni guzik, dziennikarze dobijają się drzwiami i oknami, a na półce przybywa konkursowych nagród. Dzwonią dumni rodzice, zaciekawieni inwestorzy, ale nie dzwonią klienci. Główni zainteresowani. Coś jest nie tak, prawda?

Czytaj dalej