Ludzie Rocket Studio – Sebastian

Pierwszy artykuł do napisania, w dodatku o sobie! Z założenia – koszmar, w rzeczywistości – zobaczymy, kolejne wyzwanie do realizacji. Idea napisania o sobie artykułu, ze względu na bycie laikiem w tej kwestii, przywodzi mi na myśl naukę języków obcych i pierwszego poznawanego zwrotu: „Cześć, mam na imię Sebastian, pochodzę z Bydgoszczy”. Poszło nieźle, a teraz: od ogółu do szczegółu – dalej będzie z górki.

Od zawsze wyrażałem zainteresowanie wszystkim, co mnie otacza. Marzyłem o karierze „szalonego naukowca” przy odcinkach „Siemasz Vern!” czy „Klubie Szalonego Profesorka”. Poza tym, najmłodsze lata spędziłem na treningach karate, bliższych lub dalszych harcerskich wyprawach, grze na gitarze, zabawie na koncertach rockowych, później treningach lekkoatletycznych.

Od samego początku mojego życia towarzyszy mi obiektyw aparatu fotograficznego. Pasję, jaką jest fotografia przejąłem po moim tacie, gdy w wieku 4 lat po raz pierwszy miałem okazję zwolnić spust migawki analogowej lustrzanki „Practica”. Obecnie, wolne chwile spędzam na podróżowaniu, najczęściej pieszym, oraz fotografowaniu tego, co mnie otacza. Jako fotograf, współpracuję z dwoma grupami teatralnymi, a także realizuję swoją pasję komercyjnie podczas uwieczniania imprez okolicznościowych.

Przy wyborze studiów nie zrezygnowałem z dziecięcych marzeń i wybrałem Politechnikę Gdańską i międzywydziałowy kierunek „Inżynieria biomedyczna” w specjalności „Fizyka w Medycynie”. Obecnie jestem na ostatnim roku studiów magisterskich. Studia były niezwykle rozwojowym dla mnie okresem, gdzie nauczyłem się zarządzać czasem – nie tylko moim.

Obowiązki studenta studiów dziennych, podczas których między innymi współuczestniczyłem w projektowaniu i budowie innowacyjnej aparatury pomiarowej do analizy budowy cząsteczek DNA, dzieliłem z pracą w firmie AmRest Sp. z o.o., gdzie wspinałem się po szczeblach kariery od pracownika kuchni, po Zastępcę Kierownika Restauracji KFC Monte Cassino w Sopocie. Był to niezwykle aktywny okres, podczas którego nauczyłem się realizować oraz udało się sfinalizować wyznaczone mi projekty, zarządzać zespołem pracowników oraz dbać o rozwój restauracji. Poznałem przy tym obszar, w zakresie którego chcę się dalej rozwijać – zarządzanie projektami.

Chcąc doskonalić się w tym zakresie, ale nie „gubić” przy tym cennej wiedzy inżynierskiej zdobywanej podczas studiów, poszukiwałem pracy, która umożliwi mi kontakt z ludźmi, pozwoli w dalszym ciągu rozwijać umiejętności interpersonalne oraz te z zakresu Product oraz Project Managementu. Najważniejsze jednak, aby mieć satysfakcję z tego, co robię i dobrze przy tym bawić. Dzięki spotkaniu z cyklu „Praktycy na Politechnice” koła naukowego naszego Flight Controllera – Tomka Tomaszewskiego i zapisaniu się do newslettera, natrafiłem na ogłoszenie dotyczące stażu w Rocket Studio. Treść ogłoszenia sprawiła, że wysłanie swojego CV do tej firmy było jedną z najszybszych decyzji w moim życiu. I tak się tu znalazłem i dlatego piszę tą notkę.

Obecnie, dzięki współpracy z Rocket Studio mam zamiar w dalszym ciągu rozwijać swoje umiejętności w zakresie Analizy IT i Project Managmentu, realizować postawione przed sobą zadania i wraz z całą załogą – dobrze się bawić podczas międzygwiezdnych podróży.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *