Finansowanie aplikacji – fixed price, czy time&material?

Natknąłem się dzisiaj na ciekawy artykuł dotyczący wyboru metody finansowania tworzonego oprogramowania przez biznes (konkretnie aplikacji mobilnej). Tekst stara się oczywiście zostawić wybór czytelnikowi , ale tezę że metoda time&material jest super, a fixed price sprawdza się tylko wtedy gdy w 100% wszystko wiesz, widać dość wyraźnie. Tezie tej trudno się dziwić, bo pochodzi od przedstawiciela firmy wykonawczej, dla której metoda t&m jest dużo bezpieczniejsze ;)

W outsourcingu IT istnieją dwa podstawowe modele finansowania: fixed price oraz time&material. To, który wybierzesz, zależy od Ciebie, Twojej wiedzy z zakresu programowania i… umiejętności negocjacyjnych. […]

Pierwszy polega na tym, że usługę kupuje się jak produkt – za określoną z góry cenę. To opcja dla specjalistów w dziedzinie IT, którzy mają jasno określone cele i umieją je dokładnie sprecyzować. […] Nabywca otrzymuje tyle, ile chciał i za ile zapłacił. Jeśli w trakcie prac okaże się, że potrzebne są zmiany, dodatkowe udogodnienia bądź ponadprogramowe konsultacje – trzeba będzie za nie dopłacić. Często niemało. […]

Przy tak dynamicznie rozwijającym się segmencie, jakim są nowe technologie, warto trzymać rękę na pulsie i reagować na każdy rynkowy ruch, dlatego opcja time&material jest dla przedsiębiorcy dużo bezpieczniejsza. Ogranicza przede wszystkim ryzyko związane z rezultatem prac. – Przy tak dużych projektach nie da się w początkowej fazie przewidzieć wszystkich elementów i funkcjonalności, jakie można wdrożyć, by usatysfakcjonować kontrahenta – zaznacza Jakub Tabędzki, CEO Redexperts, firmy zajmującej się tworzeniem aplikacji. – Klienci decydują się na pracę modelem time&material, bo generuje on znacznie mniejsze koszty za większą ilość pracy. Przykładowo – projekt, który przy rozliczeniu fixed price kosztowałby 100 000 złotych, potrzebował w międzyczasie rozbudowy, wycenionej na drugie tyle. Za tę samą usługę, podczas finansowania modelem time&material, klient otrzymał to czego potrzebował za 150 000, a nie 200 000 złotych – mówi Tabędzki.

Cały artykuł można przeczytać tutaj: Finansowanie wymarzonej aplikacji – fixed price czy time&material

Fixed price to zło

Opcja fixed price wcale nie oznacza dodatkowych kosztów przy każdej zmianie. Zmiana czegokoliwiek może po prostu spowodować rezygnację z innej funkcji, która była najmniej ważna. Dokładnie w taki sam sposób działa to w time&material. Jeśli coś już zrobiliśmy i potrzebna jest zmiana, i tak „tracimy wcześniej wykupiony czas”. Tylko formalnych ustaleń jest trochę więcej. Ale są na to sposoby, np. stworzenie w projekcie tzw. budżetu na zmiany.

Jednoznaczne stwierdzenie, że time&material generuje niższe koszty też jest dość mocno naciągane. Równie dobrze mogą być one większe, np. wtedy gdy firma wykonawcza zawala i pracuje wolno. Klienta bez wiedzy technicznej łatwo wymanewrować, że przecież „tyle to musi trwać”. Często też t&m powoduje położenie mniejszego nacisku na analizę i prototypowanie, bo przecież „potem można wszystko zmienić”.

Zmienia się także optyka działań. Wykonawcy już niekoniecznie musi zależeć na spięciu się i wykonaniu projektu jak najszybciej. Nie ma nad sobą widma kontraktu i ograniczonego budżetu. To problem klienta, on przecież i tak płaci na bieżąco. Niejednokrotnie widziałem już projekty, które w trybie time&material kręciły się po prostu w kółko i wysysały ogromne pieniądze nie do końca świadomego klienta. Bo przecież „klient nie wie, czego chce”.

Do tego wszystkiego dochodzi kwestia biznesowa – tworzenie jakiegokolwiek oprogramowania jest inwestycją. A jeśli firma jest świadoma, to inwestując oczekuje zwrotu z tej inwestycji. Aby ruszyć jakiekolwiek nowe przedsięwzięcie potrzebna jest więc firmie informacja o jego opłacalności. A jak wyliczyć ROI, nie widząc jakie będą planowane koszty?

Fixed price jest super, time&material to zło?

Nie, to wszystko nie oznacza oczywiście, że fixed price jest super, a time & material to zło. Fixed price jest rzeczywiście mniej elastyczny i powoduje dużo większe narzuty formalne. Wykonawca często skupia się w tym trybie na jak najszybszej realizacji projektu, a nie odpowiedniej jakości tworzonego oprogramowania.

To, co jest wadą fixed price jest zaletą metody time&material. Jest dużo bardziej elastyczna, nie potrzebuje wielkich ustaleń formalnych. Wykonawca może skupić się na realizacji fajnego produktu, a nie zastanawiać się ciągle, czy czegoś niedoszacował przed startem projektu. Mniej jest nerwów z ustalaniem, co jest zmianą, a co błędem.

Co rzeczywiście powinno decydować o wyborze metody finansowania?

Tak naprawdę wybór pomiędzy metodą time&material i fixed price nie powinien zależeć od tego, jak bardzo jesteśmy pewni swojej wizji (zmiany i tak będą), a już na pewno nie od „Twojej wiedzy z zakresu programowania”. Wybór zależy po prostu od zaufania jakim darzą się klient i wykonawca. Przy dużym zaufaniu, przy pewności że nikt nikogo nie zrobi w balona i przetartych już sposobach kontrolowania tempa pracy, time & material jest lepsze – mniej formalizmów, większe nastawienie na efektywną pracę. Jeśli jednak biznes realizuje jeden ze swoich pierwszych projektów technologicznych i nie zna dobrze wykonawcy – dużo bezpieczniejsza będzie opcja fixed price.

Właśnie ten czynnik – zaufanie obu stron do siebie – polecam brać głównie pod uwagę przy wyborze metody finansowania projektu. Bardzo często współpraca z firmą wykonawczą zaczyna się od modelu fixed price i dzięki zyskanemu zaufaniu przechodzi w time&material. Z firmą Redexpert (autor artykułu) nie miałem okazji współpracować, ale po pozytywnych ocenach znajomych wierzę, że szybko to zaufanie wśród swoich klientów budują :).

Wysyłamy bezpłatne materiały dla kadry zarządzającej o tym jak skutecznie wykorzystać IT w biznesie

Wyślemy Ci najnowsze artykuły, case studies, porady
+ unikalne materiały tylko dla czytelników newslettera

Gwarantujemy 100% prywatności. Nie będziemy się dzielić Twoimi danymi.

Share Button

Polecam także:

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *