7 sygnałów ostrzegawczych, że system PKW nie mógł się udać

Nie dziwi mnie, że pojawiły się problemy podczas wyborów, skoro na przygotowanie systemu informatycy mieli mniej niż trzy miesiące. Jeśli dodatkowo dowiadujemy się, że kosztował ponad 400 tysięcy złotych, zastanawiamy się, czy było warto. Z drugiej strony, za przygotowanie systemu tego typu kwota wydaje się niewygórowana.

Internet wciąż huczy o konsekwencjach niedziałającego oprogramowania. My w Rocket Studio zaczęliśmy zastanawiać się, co poszło nie tak. Właściwie nie ma jednej odpowiedzi na tak zadane pytanie. W projekcie realizacji systemu liczenia głosów dla Państwowej Komisji Wyborczej można przygotować całą listę błędów.

Do podstawowych z nich możemy zaliczyć:

  • termin rozpisania przetargu,
  • czas realizacji i harmonogram projektu,
  • zakres projektu,
  • cena i weryfikacja wykonawcy,
  • system przetargów publicznych,
  • przygotowanie po stronie wykonawcy,
  • przygotowanie po stronie PKW.

Zacznijmy od końca, ponieważ według mnie główna przyczyna porażki tego projektu nie jest niczym nowym i niespotykanym – brak przygotowania i nieodpowiednie prowadzenie projektu jest jedną z najczęstszych przyczyn niepowodzenia. Nieprzygotowanie po stronie Państwowej Komisji Wyborczej do wdrożenia nowego systemu informatycznego było jednym z głównych czynników, które implikowały dalsze błędy w procesie wyboru wykonawcy i realizacji samego systemu.

Nie udało mi się dotrzeć do informacji, czy PKW dysponowała pracownikami, czy outsourcowała osoby z kompetencjami przygotowania i prowadzenia projektów IT. Jednak po zapoznaniu się z licznymi publikacjami z ostatnich 3 dni dotyczących problemów z systemem, podejrzewam, że takich kompetencji nie posiadali. Prawdopodobnie osoby decydujące o rozpisaniu przetargu nie były świadome, że aby powstał dobry system informatyczny należy poświęcić czas na opracowanie jego specyfikacji, wymagań sprzętowych oraz testów systemu.

Zresztą jak czytamy na stronach Wyborcza.biz:

„PKW nie znało specyfiki oprogramowania, bo to tworzone było przez firmę Nabino w ostatniej chwili. W efekcie wymagania sprzętowe określone w przetargu były praktycznie wzięte z głowy”.

Działania IT nie są trzonem działalności PKW, co więcej budżet na tak duży projekt był za mały. Zabrakło wcześniejszego zaplanowania wydatków na doradztwo firmy/osób zajmujących się na co dzień przygotowaniem i prowadzeniem projektów informatycznych. Możliwe, że problemem jest stagnacja i brak wiedzy na temat obecnych standardów zarządzania projektami.

Choć mleko już zostało rozlane jednym z rozwiązań problemu krótkiego terminu realizacji mogłoby być np. tzw. wdrożenie beta nowego systemu – tj. nie rezygnujemy z poprzednich metod liczenia głosów, ale jednocześnie sprawdzamy nowy system. Dzięki temu, nawet jeśli system byłby wadliwy nie byłoby opóźnienia w liczeniu głosów i prawdopodobnie nie byłoby tak wielkiego szumu medialnego.

Zastanawiające jest również jak i przez kogo został przygotowany SIWZ skoro, jak wynika z powyższego cytatu „wymagania sprzętowe były wzięte z głowy”. Dlaczego wydając ponad 400 tys zł nie rozważono dokładnie minimalnych parametrów systemu?

Kolejną barierą i w konsekwencji przyczyną porażki PKW jest Prawo Zamówień Publicznych, według którego głównym kryterium wyboru wykonawcy w przetargach kryterium wyboru jest cena. W dużej mierze wyklucza ono otrzymanie ofert od doświadczonych firm. Dlaczego? Ponieważ wiedza kosztuje. Podpisuję się pod wieloma komentarzami przeczytanymi w Internecie, które potwierdzają, że żadna doświadczona firma IT nie podejmie się realizacji projektu (tym bardziej tak medialnego), w tak krótkim czasie, bez dostatecznego czasu na testy.

Ten szeroko znany i omawiany problem potwierdza również minister Halicki: „Organizacja przetargu w PKW na warunkach nie do spełnienia, kwestia wyboru systemu na podstawie kryterium ceny i zignorowanie ostrzeżeń ABW to błędy, których nie powinno być – uznał w czwartek w rozmowie z TVP Info minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki (PO).” (źródło:http://goo.gl/cx3Bba)

Dwie wyżej opisane bariery – nieprzygotowanie po stronie PKW i kryterium wyboru wykonawców w przetargach prawdopodobnie implikowały kolejne trudności:

  • ustalenie nierealnego terminu realizacji projektu,
  • brak możliwości wyboru i weryfikacji wykonawcy (terminy i zakres prac prawdopodobnie automatycznie „odstraszyły” doświadczone firmy od wzięcia udziału w przetargu) – akceptacja jedynej oferty,
  • niewiedza dot. rynkowych kosztów realizacji podobnych projektów,
  • zakres projektu i harmonogram prac.

Właściwie to nie pozostaje nam nic innego jak tylko przesłać do Państwowej Komisji Wyborczej ofertę z naszymi usługami – chętnie pomożemy przed następnymi wyborami ;)

 

Wysyłamy bezpłatne materiały dla kadry zarządzającej o tym jak skutecznie wykorzystać IT w biznesie

Wyślemy Ci najnowsze artykuły, case studies, porady
+ unikalne materiały tylko dla czytelników newslettera

Gwarantujemy 100% prywatności. Nie będziemy się dzielić Twoimi danymi.

Share Button

Polecam także:

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *